Odkąd w styczniu Adrian Przyborek zamienił Pogoń Szczecin na rzymskie Lazio, słuch po nim zaginął. 19-latek nie mógł liczyć na szybkie wejście do drużyny targanej poważnymi problemami, ale chyba nie spodziewał się, że na pierwsze minuty poczeka do końca sezonu.
W kwietniu rozegrał co prawda jeden mecz w koszulce Biancocelestich, lecz jedynie w Primaverze (U20). Później wrócił na ławkę pierwszej drużyny i w sobotni wieczór doczekał się swoich pierwszych oficjalnych minut w Serie A podczas spotkania z Pisą.
Wszedł w 82. minucie jako zmiennik Fisayo Dele-Bashiru, na początku doliczonego czasu zdołał oddać pierwszy niecelny strzał w lidze włoskiej, lecz chwilę później było już po sezonie. Oficjalnie nasz najnowszy debiutant w Serie A kończy z dorobkiem 9 minut.
Trudno mówić o wpływie Polaka na mecz, ponieważ spotkanie z Pisą miało bardzo niewiele atrakcji w ogóle. Na niemal pustym Stadio Olimpico to zdegradowany już beniaminek nieoczekiwanie objął prowadzenie w 23. minucie, a gdy 10 minut później uderzyli Dele-Bashiru i Pedro, wynik 2:1 utrzymał się już do końca spotkania.